niedziela, 30 listopada 2014

Powitajmy nowego szpiega! Terrę!


Imię: Terra 
Pseudonim: - 
Płeć: Wadera 
Wiek: 2.5 lat. 
Hierarchia:Omega 
Stanowisko: Szpieg 
Charakter: Terra jest zadziorna i złośliwa.Nie przepada za słodkimi waderkam.Potrafi nieźle dokuczyć.Może czasem kogoś polubi,ale wystarczy jedna przykra sytuacja,a znienawidzi go na całe życie.Ale jeśli naprawdę kogoś polubi może okazać się miła,zabawna itp.Jest odważna nigdy niczego się nie boi.Nieraz ma wybuchy agresji,ale tylko jak ją porządnie się rozwścieczy. 
Żywioł: Światło 
Moce: 
-Potrafi wytworzyć kulę światła,która oświetla drogę. 
-Nics ViNee - Tworzy świetlisty krąg,do którego nikt oprócz niej samej nie może wejść. 
-Tortury Umysłu 
Rodzina:Matka-BlueStar, ojca nie zna. 
Partner: Szuka 
Zauroczenie:- 
Potomstwo:- 
Historia: 
Została wychowana przez matkę,łagodną ręką.Miała wszystko co było jej potrzebne do życia. Jedzenie,wodę i opiekę.Jednak stało się tak,że jej matka zmarła.Została postrzelona przez Myśliwego.Terra miała wtedy sześć miesięcy.Do tej pory boi się ludzi i wszystkiego co z nimi związane.

Od Crystal CD Asuvvy

Nie za bardzo rozumiałam znaczenie tego... co przed chwilą usłyszałam.
Jednak wiedziałam , że mógł by być dobrym przyjacielem.
_ Jestem Crystal a ty?
- Ja Assuvy

< Assuvy?>

Od Crystal CD Ply

- Ty się nazywasz Ply, tak?
- Tak to ja.Może gdzieś pójdziemy?
- Nad jezioro Błękitu?
- Tak, na przykład. - powiedziała i ruszyłyśmy
<Ply?>

Od Avalon CD Radioactive

Zatkało mnie, gdy usłyszałam słowa basiora.
Zwykle jestem taka wygadana i mam coś do powiedzenia, a teraz czułam się, jakbym nie miała języka. Łapy stały się miękkie, a serce zabiło mocniej. Zdawało mi się, że Radioactive słyszy jego bicie. W oczach zabłysła mała iskra zdziwienia, przerażenia i radości, wszystko to zmieszało się, powodując, że ciężko było odgadnąć o czym myślałam.
- Tak - uśmiechnęłam się i przytuliłam wilka.

<Radioactive?>

Od Lou

Stałam nad wilkiem dziwnego umaszczenia. No niepowiem spodobał mi się. Kiedy już się ocknął spytałam go....
- Jesteś , nowy?
- Emmm ....
- No ze stada ?
- A tak.... - powiedział trochę zawstydzony.
- A może oprowadzić cię - spytałam basiora
Ten zamyślił się chwilę i odpowiedział mi.....

<Focus?>

sobota, 29 listopada 2014

Powitajmy Dangerous'a!


Imię: Dangerous
Pseudonim: Dan, Dante (Obcym nie pozwala mówić w skrócie) 
Płeć: Basior
Wiek: 4 lata
Hierarchia: Omega
Stanowisko: Obrońca alf
Charakter: Dangerous kiedyś był miły, teraz jest wredny i tajemniczy. Czasem jest agresywny, ale na ogół trudno go wyprowadzić z równowagi. Jest stanowczy i uparty... Praktycznie zawsze ma racje, jego wadą jest to że mówi po duński bardzo często, rzadko w innym języku... Nie ufa nikomu, ciężko zdobyć jego zaufanie, nikt nie odkrył jego "ja". Nikt nie miał odwagi się do niego zbliżyć po przez jego dziwne lekko świecące oczy i przez to że jest bardzo duży. Rzadko z kimś rozmawia, woli samotność, często innych ignoruje, prócz tego lubi ryzyko, jest cwany, zwinny i bardzo zaradny. 
Żywioł: Zima
Moce: 
- Ice wolf
- Sprint
- Niewidzialność
Rodzina: A pffff!
Partner: Haha! 
Zauroczenie: "Miłość jest gorsza niż zadane rany w ciało, bo serce się nie sklei i zawsze będzie pęknięte"
Potomstwo:----------------------------------
Historia: Dangerous jako jedyny wilk urodził się z oczami co ciągle świeciły...Pochodzi on z Danii... Wychowywał się bez ojca... Mama postanowiła oddać go do "Domu dziecka". Straszne miejsce, był bity, a inni od niego uciekali z powodu oczu... Pewnego razu, poznał cudowną waderę, nie bała się go jako jedyna, była od niego o wiele niższa. Gdy po dłuższym czasie byli razem, pewien wilk zaczaił się i porwał waderę, Dan szybko ją odnalazł, a jako że pochodzi z Duńskiej rodziny jest bardzo sprytny, chciał uwolnić waderę, ale zrobił błąd i przeciwnik ją zabił na jego oczach... Dangerous został na tym miejscu a wilk uciekł, ze złamanym sercem szukał tego wilka i chciał się na im odegrać.

Od Radioactive

Polowałem na zająca. Zaczaiłem się na szaraka. Ruszyłem lekkim truchtem w jego kierunku. Kiedy byłem wystarczjąco blisko wystrzeliłem jak strzała. Zając nie zdążył się uratować. W jednym momencie polała się krew.

~*~

Wracając do jaskini napotkałem Avalon.
-Cześć.-Przywitała się wadera.
-Witaj.-Powiedziałem i uśmiechnąłem się.
-Co tu robisz?
-Chodź za mną.-Powiedziałem do Avalon.
Poszedłem w głąb lasu. Omijałem drzewa, byleby jak najszybciej tam  dotrzeć. Po około godzinie doszliśmy do skały. Weszliśmy do niej. Cały czas się oglądałem, aby upewnić się, że wadera idzie za mną. W końcu udało nam się dojść na jej koniec.




  Stamtąd rozciągał sie piękny widok. Spojrzałem na waderę i powiedziałem:
-Czy chciałabyś zostać... Moją partnerką?

<Avalon?>

Od Assuvy

Szedłem lasem i zobaczyłem pewną waderę ,a że było dość ciepło i wiał lekki wiatr to musnęło Jej sierścią. Poszedłem wolno w Jej kierunku. niestety byłem dość wyczerpany. Wadera widząc mnie uciekła. No trudno miałem też kilka innych spraw na głowie. Zobaczyłem zająca i po kilkunastu minutach było po nim. Zjadłem zwierza i poszedłem się napić. Kiedy już uzupełniłem swoje potrzeby było czas znaleźć watahę i złapałem trop wilków. Zobaczyłem jakąś waderę i postanowiłem być dość szarmancki wiec podszedłem i powiedziałem:
-,,O Wadero! Do łap twych padam,czy jesteś boginią, czy waderą śmiertelną! jeśli jesteś niebianką, to zaiste musisz być Artemidą*, córką wielkiego Zeusa*, tak jesteś wysoka, postawna, piękna! Jeśli jednak jesteś śmiertelna, to po trzykroć szczęśliwi muszą być twoi czcigodni rodzice! Jestem basiorem co szuka watahy, miotany wszystkim co tylko możliwe. Przybyłem szukać szczęścia i watahy. Zlituj się nade mną,piękna wadero Użycz mi choćby informacji gdzie jest najbliższa wataha i powiedź, jakie wilki tu zamieszkują,a będę cię błogosławił!"
Wadera zaniemówiła...
<Crystal?>

Od Ply

To był taki spokojny dzień ,ale jednak coś musiało się stać. Usłyszałam wycie ,ale nie takie zwykłe to było wycie wołające na pomoc. pobiegłam w tamtym kierunku jak najszybciej i zobaczyłam waderę okrążoną przez Natów. Pobiegłam tam ze zdwojona mocą i skoczyłam w sam środek kręgu. Stanęłam i cicho powiedziałam do wadery:
-Nie ruszaj cie to te pół główki nie zobaczą.
Stanęłyśmy nieruchomo i po chwili Naci poszli. Odetchnęłam głęboko ,a wadera powiedziała:
-Dzięki i...nazywam się Crystal.
-Ja Ply i nie ma za co.
Nastała chwila niezręcznej ciszy aż w końcu Crystal powiedziała:
<Crystal?>

Od Cloe

Wędrowałam sobie po terenach mojej watahy i zobaczyłam coś dziwnego... jednemu z wilków błyszczały oczy... siedział w krzakach. Jednak udałam, że nie zwracam na niego uwagi i poszłam. Usiadłam na skale i wyłam do księżyca ( była noc) . I nagle ten wilk wyskoczył mi przed oczy...

< Ktoś?>

Od Crystal

Wędrowałam cicho i nagle usłyszałam coś za sobą... wyglądało na waderę. Było już ciemno... i nie byłam za bardzo pewna co się tam czai... może ta wadera z obcej watahy? Nagle usłyszałam głos:
- Pst! Cryst! To ja ! Ply!
- O co chodzi? -Zapytałam i weszłam do krzaków za nią.
<Ply?>

Od Xain CD Kate

Wadera wydaje się miła. Może się z nią nawet zaprzyjaźnię?
- Może się gdzieś przejdziemy? - zapytałam.
- Chętnie, a gdzie?
- No, nie wiem... może ty wymyślisz?

<<Katy? U mnie z weną nie lepiej :-D>>