środa, 26 listopada 2014

Od Villane CD Crystal

-Emmm... Crystal, tak?
-Tak. -Odpowiedziała wadera z niechęciąw głosie.
Zdziwiło mnie to.
-Coś...Nie tak?-Zapytałem przysiadając się obok niej. Wadera odwróciła głowę w moją stronę. Dopiero teraz zauważyłem, że płakała.

<Cryst?>

Od Jenny CD Nighta

Chociaż brzuch strasznie mnie bolał to i tak udało mi się wciągnąć na drzewo basiora. Natowie stanęli pod drzewem i zaczęli wyć. Pewnie wołali resztę. Nie dość, że wszystko mnie bolało to jeszcze oni się uczepili. Szczęknęłam, warknęłam, ale nikt nie usłyszał.

<Night?>

Od Hope CD Avalon

- Tia, nie ma za co.- Syknęłam i poszłam w swoją stronę.
Po paru krokach odwróciłam głowę i powiedziałam:
-Tak przy okazji: Jestem Hope.

<Avalon?>

Od Bloodspill CD Shanelle

Wycelowałam w jednego z przedsawicieli ptasich mózgów i rzuciłam w jego kierunku korą dębu. Nat zawył i padł na ziemię.
-Twoja kolej.-Powiedziałam podając waderzę kawałek dębu.
Uśmiechnęłam się.
-Zróbmy tu masakrę dębowym kołkiem.-Zaśmiałam się.

<Nellie?>

Od Immortala

Byłem na polowaniu w Lesie Mędrców. Udało mi się wytropić dorosłego zająca. Nie minęło pare minut i szarak był martwy. W tym samym czasie usłyszałem szelest. Natychmiast się odwróciłem. W krzakach była nijaka Xain. Wadera z watahy.

<Xain?>

Żegnaj...

Niestety, Vincent, nasz strażnik, odchodzi.
Żegnaj, mam nadzieję, że zmienisz zdanie i do nas kiedyś powrócisz.


~Radioactive

Od Avalon

- Zabiję cię! - wrzasnęłam na całe gardło.
- Najpierw musisz mnie złapać! - zaśmiał się szyderczo ścigany przeze mnie wilk.
- Oddaj to! - ryknęłam i rzuciłam w niego za pomocą telekinezy tuzinem szyszek, tak, że można je wziąć za ślepaki (tu nabój w karabinach, pistoletach itp.)
- Ale co? Ja nic nie mam - posłał mi złowrogi uśmieszek psychopaty, wymachując mi przed nosem moim znachorskim skarbem - pergaminem z opisem poszczególnych rodzajów ziół. Zielarzem czy medykiem może nie jestem, ale znachorstwo to coś dla mnie, a ten osobnik najwidoczniej nie szanuje cudzych pasji, skoro zabiera coś ważnego dla mojej osoby.
- Oddawaj! - krzyknęłam.
- Chyba śnisz - rzekł i znowu się zaśmiał swoim paskudnym śmiechem - A może tak użyjesz mocy? Hm?
- Nie chce cię zabić - zadrwiłam.
- To nie dostaniesz listy - rzekł i popędził dalej, lecz jakie było jego zdziwienie, gdy ktoś wyrwał mu świstek z pyska.
- Co do? - zająknął się.
- To nie należy do ciebie - ów wilk warknął na złodziejaszka, po czym podał mi zrolowany pergamin.
- Dzięki - mruknęłam ponuro.

<Ktoś?>

Od Hope

Podczas mojej wędrówki w kierunku południa, natknęłam się na las. Ruszyłam w głąb niego. Na jednym z drzew wydrapany był napis: Las Nightrun.
-Przynajmniej nie jestem tu sama.-Pomyślałam.
Poszłam dalej. Po paru krokach natknęłam się na ślady innego wilka. Konkretniej na odciski łap. Uważnie rozejrzałam się po lesie. Nie zauważyłam nikogo innego. Nagle coś na mnie wbiegło. To jakiś wilk, konkretniej basior. Zrzuciłam go z siebie i wbiegłam na  najblizsze drzewo.
-Kim jesteś?-Syknęłam.

<Basiorze?>

Od Kate CD Xain

-Ja... Ja jestem Kate.
Wadera spojrzała na ziemię.
-Emmm...Miło mi.- Powiedziałam podając jej łapę.

<Xain?Sorry, wena padła :c>

Od Xain CD Kate


Pływanie wydaję się takie... nie wiem jak to powiedzieć. Jest świetnie. Gdy wreszcie się wynurzyłam, zobaczyłam jakiegoś wilka. Już chciałam się bronić, ale to mógł być ktoś z mojej watahy, więc tego nie zrobiłam.
- Cześć, Skąd jesteś? - zapytałam gotowa do ucieczki
- Z watahy południowych puszczy. - odpowiedziała.
- Jestem X... evi, a ty?

<<Katy...>>

Od Crystal

Wędrowałam sobie tak po watasze i zobaczyłam sarny . Byłam dziś nie w humorze więc nie chciało mi się polować. Nagle sarny połączyły swe noski do siebie... pocałowały się. A na niebie koło siebie leciały ptaki:



No właśnie... były razem.Zupełnie przeciwnie do mnie. To było wątpliwe bym kiedykolwiek znalazła partnera. Jak na złość , gdy byłam nad wodą i zanurzyłam głowę jakieś małe wilczki ( nie wiem czy z tej okolicy) pływały i chichotały do siebie.
Wynurzyłam głowę i smutna pobiegłam przed siebie. Potem zwolniłam . Nagle zobaczyłam Mango.
- Cześć Cryst!
- Hej..- odmruknęłam.
- Czemu jesteś smutna?- zapytał i poszliśmy nad jezioro błękitu.
Ja westchnęłam i zaczęłam mówić.
- No bo.. boje się , że nie znajdę już partnera... a chciałabym.
- Nie martw się tym.
Mimo , że chciałam to powstrzymać , lecz łzy same mi popłynęły z oczu.
- A jeśli nie?- zapytałam.
- W tej watasze znajdzie się ktoś dla ciebie. Zawsze.
Uśmiechnęłam się. Wiedziałam , że zawsze mogę na nim polegać.
Odszedł. Zastałam sama. Zanurzyłam łapę i otarłam wodą jeszcze łzy. Nagle usłyszałam szmer w krzakach. Odwróciłam się. Postać wyglądała na basiora..

< Jakiś basior ?>

Od Sheny CD Crystal


Rano. obudziłam się dziwnie spragniona, ale pomyślałam, że to może przez wczorajszą kolacje. Udałam się więc nad Rzekę Północy się napić. Na szczęście nikogo nie było. Gdy ugasiłam pragnienie poszłam na patrol, doszłam,aż do Lasu Mchu, było cicho i spokojnie. Nagle przede mnie wyskoczyła jakaś wadera, wydaję mi się, że to Crystal.

Crystal:
-...