niedziela, 24 maja 2015

Od Donny Cd Retsu

Wargi rozciągnęły mi się w sarkastycznym uśmiechu.
- Lepiej nie.- Odrzekłam.
Basior zmierzył mnie wzrokiem.
- Posłuchaj mnie.- Podszedł do mnie powoli.- Bo drugi raz powtarzać nie będę. Takie małe waderki jak ty w ogóle nie powinny się do mnie odzywać.
-Nie jestem mała. A tym bardziej nie jestem WADERKĄ.- Zawarczałam mrużąc oczy. Ten typ zdecydowanie nie przypadł mi do gustu. Siedzeliśmy tak z piętnaście minut mierząc się jadowitym wzrokiem.Upał był nie do zniesienia. Kropelki potu zaczęły kapać na piasek który po dotknięciu z płynem skwierczał cicho. Ze skumulowanej w sobie deteminacji na moim ogonie zaczęły tańczyć małe iskierki.
<Retsu? >

Od Retsu

Ze wzrokiem wbitym przed łapy powoli przemierzałem okoliczny teren. Ociężale stawiałem kolejne kroki. Mocne, prażące słońce dało się we znaki. Przeniosłem spojrzenie wprost przed siebie. Zmierzyłem nim teren, czy aby nie było nigdzie żadnego strumienia, czegokolwiek, byleby można było zamoczyć w tym pysk i napić się chłodnej, życiodajnej wody. Będąc na skraju wyczerpania usiadłem pod starym drzewem. W tym samym czasie usłyszałem głos.
- Kim jesteś? - Spytała jakaś wadera będąc nie więcej, niż dwa, może trzy metry przede mną.
- Nazywam się Retsu - Odparłem. - Ot, co. 
Zmierzyłem obcą wilczycę wzrokiem.
- Lepiej, żebyś odeszła - Dodałem.

<Donna?>

Od Wolverine'a CD Secretii

- Ja nazywam się Exile. - powiedziałem odrywając się od jedzenia , nie znosiłem swego imienia , dlatego odpowiedziałem mym pseudonimem - A ty?
- Ja jestem Secreti'a . - odpowiedziała mi cieple. Czułem jakoś , takie , no.... ciepło w żołądku... ale czemu?
- Smaczna ta sarna - powiedziałem.
- Też mi smakuje.
Popatrzyłem na moją towarzyszkę z pod brzucha sarny. Uśmiechnąłem się do siebie.

<Secretia?>

Powitajmy Retsu!


Imię: Retsu
Pseudonim:-
Płeć: Basior.
Wiek: 4 lata.
Charakter: Pytasz o Retsu? Oh, no dobrze. Retsu jest jednym z tych wilków, które nie lubią tłumów. Rzadko się pokazuję, rzadko z kimś rozmawia, rzadko wychodzi w dzień i rzadko się z kimś przyjaźni. Jest to typ basiora, który zawsze o wszystkim wie pierwszy. Ma niesamowitą zdolność do obserwowania wilków pozostając niezauważalnym. Nie odzywa się, chyba, że jest o to proszony. Traktuje wszystkich jednakowo, nie zważając na to, czy jest to basior czy wadera. Retsu jest zdecydowanie samotnikiem, którego inni postrzegają jako zadufanego w sobie.
Rasa: Wilk Cieni
Moce:

  • Potrafi przyzwać oraz otoczyć się paraliżującą, czarną mgłą.
  • W razie potrzeby potrafi zamienić się w ptaka.
  • Otwiera portale do Krainy Cieni.

Stanowisko: Patrol Nadziemny
Hierarchia: Zwykły Wilk
Zauroczenie:-
Partner:-
Rodzina:-
Potomstwo:-
Ciekawostki: Zawarł niegdyś pakt.
Głos:-

Od Secreti

Od dawna nie miałam nic do roboty. Polowanie, spanie i znów polowanie. Czyli moje całe dni i to przez około miesiąc było tak samo. Musiałam wreszcie zrobić coś ze swym życiem. Dlatego...poszłam na spacer. Po drodze zauważyłam sarnę. Była sama wiec była łatwym celem. Pobiegłam za nią. Gonitwa trwała około godziny. W końcu chciałam skoczyć na sarnę i...zderzyłam się z jakimś wilkiem. Wywróciłam się. Hmmm....ciekawe kto to był. Wracając do rzeczy. Usłyszałam czyiś głos (nieznajomy):
-Pomóc Ci?
-Dzięki...
Wilk pomógł mi wstać. Rozejrzałam się wokół i zauważyłam sarnę, którą goniłam.
-Pomożesz mi ja złapać? A później pogadamy.
-Ok...
I tak po około 30 minutach jedliśmy już sarnę.
-Więc jak się nazywasz?
                                                           <Jakiś basior?>

Powitajmy Arie!



Imię:Aria(Ari)
Pseudonim: ----
Płeć:Wadera
Wiek: 3 lata
Charakter: Ari jest realistką, ale nie brak jej optymizmu. Zraża uśmiechem i dobrym humorem wszystko i wszystkich. Ona i jej dziwne pomysły dają radę każdemu problemowi i sytuacji. Wybrnęła już z bardzo licznych dziwnych i groźnych sytuacji dzięki pomysłowości. Jest odważna na swój sposób - nie boi się agresywnego wilka czy innego potwora, ale pająk jest zły i chce ją zabić.
Jest bardzo aspołeczna, poznawanie nowych wilków jest fu, straszne złe i nie wiadomo co. Nie potrafi zacząć rozmowy, przy nowych wilkach jest speszona i na pewno nie będzie sobą. Nie pyta się nawet o drogę, więc często błądziła, teraz już nauczyła się poruszać po terenie bez wskazówek czy wyznaczonej drogi bo przecież jakby się zapytała to wilk by ją zjadł.
Przy przyjaciołach potrafi być otwarta i zabawna. Pokazuje swoją osobowość i zachowuje się bardzo swobodnie. Pokazuje swoją lepszą osobowość - lepszą?
Niestety wadera posiada drugą niezbyt ciekawą osobowość. Patrzenie na brutalną i krwawą śmierć swojej rodziny, bezsilność i sparaliżowanie strachem - taką atrakcję zapewnił jej wujek Śmierć. Miała stać się odporna na krzywdę innych, zabijać z zimną krwią - Czy się udało? Nie wiadomo, jednak jako jedyna z rodu posiada czarną krew...
Zapewniło jej to kilka psychopatycznych cech.
Rasa: Umbra Mortis
Moce:Została obdarzona mocami po wuju, więc są one dość silne. Jej największą mocą jest podróż do świata swojego wujka, świata umarłych - coś jak Hades. Może tam rozmawiać ze zmarłymi, ale niestety nie potrafi odnaleźć tam swojej rodziny, oprócz rzecz jasna wujka Mortem, który tam mieszka... Została obdarzona mocą przyzywania dusz i cieni z zaświatów, które pomagają jej w walce lub z nią rozmawiają, tylko wtedy wygląda dość dziwnie, ponieważ inni ich nie widzą... Jej krew, czarna, gęsta maź jest bardzo silną trucizną zdolną powalić dorosłego tygrysa, wystarczy, że przeciwnik ją ugryzie i pada kilka minut później bolesną śmiercią. Spod jej łap może wydobywać się czarny dym, smog niczym z wulkanu, wypełniony popiołem. Wystarczy jeden oddech i zapada się w śpiączkę na kilka dni (Ari oczywiście jest odporna). Potrafi przemienić się w cień i jako cień podróżować, nie można jej wtedy zranić, ale ona również nie ma możliwości zranienia przeciwnika. ostatnią i najgorszą według niej mocą, której z chęcią by się pozbyła jest... No właśnie, nie ma to nawet nazwy, ale wuj czasem przesyła jej obraz umierającego lub zagrożonego śmiercią wilka. Mała szansa jest na to, że może to uratować komuś życie, ale raz jedyny raz się sprawdziła. Moc ma też możliwość połączenia myśli dwóch wilków...
Stanowisko:Mag czarnej magii
Hierarchia: Omega
Zauroczenie: Brak
Partner: Szuka
Rodzina: Wujek Morte
Potomstwo: brak
Ciekawostki:
Głos: Chrissy Costanza

Powitajmy Exile!


Imię: Wolverine
Pseudonim: Exile
Płeć: Basior
Wiek: 3 lata
Charakter: Exile jest.... inny niż wszyscy. Nie jest samotnikiem , ale też nie lubi dużego towarzystwa. Z pomocą przychodzi zawsze w ostatecznej chwili, kto wie może kiedyś przyjdzie wcześniej. Romantyk z niego niezły. Marzyciel, uwielbia marzyć, czasami śpiewa coś pod nosem nie świadomie ale tylko kiedy jest sam.
Rasa: Wilk Górskiego Potoku Podniebnego
Moce:
~ RiseKing - zamrożenie się i osób go dotykających.
~ Colour - umie zmienić barwę futra na pasującą do otoczenia.
~ DieLight - oddanie życia za najbliższe mu osoby.
Stanowisko: Wojownik
Hierarchia: Omega
Zauroczenie: Secretia
Partner: -
Rodzina: Matka - Risori , Ojciec - Break , Brat - Satan
Potomstwo: Marzenie...
Ciekawostki: Wolverine lubi spacerować po górach , ale i po lasach. Uwielbia czasem po obgryzać kostki z obiadu , ale to chyba nic złego? Strasznie uwielbia szczeniaki i chciałby je mieć...
Głos

czwartek, 21 maja 2015

Od Kashy

Siedziałam sobie właśnie w Dolinie Gór, kiedy usłyszałam wycie. Spojrzałam w stronę, z której ono dochodziło i odpowiedziałam długim, przeciągłym wyciem. Zaciekawiona czym prędzej poleciałam w stronę głosu. Przelatując nad Doliną Zieleni zobaczyłam małe, uciekające stadko saren. Leciałam dalej, aż w końcu, na krawędzi lasu, zobaczyłam wilka leżącego obok zabitej zwierzyny. Wylądowałam na drzewie nad wilkiem i zeskoczyłam na ziemię. Wilk skoczył na równe nogi i z zaskoczeniem zaczął mi się przyglądać. Schyliłam łeb i ostrożnie podeszłam bliżej, ciągle węsząc. Wilk ryknął:
-Jesteś z tej watahy?
Lekko zapiszczałam. Podniosłam łeb i pomachałam nim w górę i w dół.
-Dlaczego się nie odzywasz? - wilk usiadł i przekrzywił łeb. Ja spuściłam głowę i zapiszczałam.


<ktokolwiek, cokolwiek?>

Od Windly CD Belli

Uśmiechnęłam się do wadery.
-Co?-popatrzyła na mnie z oburzeniem
-Nic, nic. Widzę, że coś cię dręczy, ale nie będę pytać. Nie jestem taka. Jakbyś chciała powiedzieć tobyś to zrobiła.
-Dobrze..... Teraz może pójdziemy tędy?-wadera poszła nic nie mówiąc
Ja poszłam za nią. Dotarłyśmy to jakiegoś pola. Na środku stało stado jeleni.
-Teraz już mi nie przeszkodzisz-szepnełam i rzuciłam się na najsłabszego
Po chwili on leżał martwy, a ja zaczynałam posiłek. Zatopiłam w nim zęby i nie długo później było po jedzeniu.
-To gdzie idziemy teraz? Może mogłabyś mnie oprowadzić?
Wadera popatrzyła na mnie. Zawahała się i powiedziała.
-Jak chcesz. Odkąd chcesz zacząć?
-Od początku.
Obie się uśmiechnełyśmy i ruszyłyśmy w drogę.
<Bell?>

środa, 20 maja 2015

Od Belli CD Windly

Poszłyśmy ścieżką po śladach jakiegoś zwierzęcia, wydawało mi się,że szedł tędy łoś,ale nie byłam do końca pewna wtem odezwała się wadera:
-Nie dawno tędy przechodził łoś i nie był sam?
- Jak to?-zapytałam
- Widzisz te małe ślady obok tych dużych-pokazała na ścieżce wykazując ślady
- Tak widzę- i przysunęłam głowę do śladów
- chodźmy więc po nich-odparła i ruszyła
Szłyśmy jakiś czas, gdy w oddali zobaczyłyśmy łosie, a raczej samicę łosia z młodym.Był to naprawdę ładny widok,bo akurat w tym momencie młode piło mleka matki. Trochę im zazdrościłam bo tez bym chciała mieć dzieci.
Z zamyślenia wyrwał mnie głos Windly:
- Mamy okazje ją zaatakować i będzie pyszny obiad- powiedziała i się oblizała
- Nie, nie -powiedziałam
- Dlaczego, mamy taką dobrą okazje- zainteresowała się wadera
- Ponieważ nie mam serca, a poza tym już jadłam
- Ale ja nie jadłam- odparła i już miała skoczyć,gdy stanęłam jej na drodze
- Powiedziałam nie!-podniosłam głos i łosie mnie usłyszały i uciekły w głąb lasu
- Co się stało, już bym jadła przynajmniej jedno z nich- zaczęła się denerwować wadera
- Nic sie nie stało,coś ..........-nie mogłam jej powiedzieć,że jestem taka samotna i brakuje mi drugiej połówki do szczęścia
- Coś?-chciała wiedzieć
- Po prostu chciałam żeby żyły............ to taki ładny obrazek był
- Ok, to upoluje coś innego tylko tym razem mi nie przeszkodź
- Ok

<Windly?>

Powitajmy Kashe!


Imię: Kasha (Kasza ;p ) 
Pseudonim: Kash (Kasz) 
Płeć: Wadera 
Wiek: 2,5 lat 
Charakter: Ma drugą stronę, w nocy jej dusza wychodzi ze swojego ciała i zamienia się w białego wilka. Nie wiadomo dlaczego to robi, sama nad tym nie panuje, ale zawsze leci w góry lub nad jezioro, siedzi tam, wyje i... płacze krwią. Jako szary wilk (jak i biały) jest bardzo spokojna i asertywna. Trudno jej komuś zaufać, ale potrafi stanąć w kogoś obronie i oddać za niego życie. Wytrwała, wiele już w życiu wycierpiała. Nie zna swojej rodziny. Nie odzywa się, bo straciła głos w dzieciństwie. Bardzo lubi pomagać. Lubi spokój i ciszę, ale nie przeszkadza jej chaos. Uwielbia szczenięta. Nie bawi się z nimi, lubi się patrzeć jak one się bawią. Zabija z prędkością światła, nienawidzi wrogów i cierpienia (chyba, że ona je zadaje). Nie mówi, ale za to wyje.
Rasa: wilk 
Moce: Niewidzialność, latanie, furia, wytrzymałość, nocna wizja 
Stanowisko: Zabójca 
Hierarchia: Omega 
Zauroczenie: - 
Partner: - 
Rodzina: Nie zna 
Potomstwo: - 
Ciekawostki: Straciła głos w dzieciństwie. 
Głos: - 

jako biały wilk: 

wtorek, 19 maja 2015

Od Cheyenne CD Grell'a

Grell zaproponował spacer po łące. Niezbyt mi to pasowało ale przystałam na jego propozycje.
- Dobrze - zgodziłam się - Prowadź
Na twarzy mężczyzny zagościł uśmiech i już po chwili obraliśmy kierunek na łąkę. Przez chwilę panowała niezręczna cisza, dopóki nie przerwał jej głos Grell'a.
- Jak się czujesz w naszej watasze? - zapytał
Lekko zmieszałam się na te słowa. Nie wiedziałam co odpowiedzieć...
- No wiesz... - zaczęłam - Wszystko wydaje się być w porządku...
- A tak na serio?
On wiedział. Wiedział bardzo dobrze o tym że nie mogę się tutaj przystosować, a mimo tego nadal drążył ten temat.
- Możemy zmienić temat? - poprosiłam, jednak on nie miał ochoty go zmieniać...

<Grell?>