środa, 4 lutego 2015

Od Mattheva CD DarkFlame

Pełnia. Spojrzałem na księżyc. Świecił dziś wyjątkowo jasno. Wygladało to niesamowicie i w pewnym sensie "magicznie".
-Ładny, no nie?
-Tak...-Odparła Dark.
-Chodźmy do jaskini. Śnieg zaraz nas zgubi.-Powiedziałem.
-Dobrze.
Wstaliśmy i razem pognaliśmy w środek lasu. Po niecałej godzinie zmęczeni i przemarznięci wróciliśmy do jaskini. Tam oprowadził ją Ametyst.

<Dark?>

wtorek, 3 lutego 2015

Od Ametysta CD Zayebystego

  Przechodziłem przez tajemniczo wyglądającą jaskinię. Była dziwna, ale piękna. Jej wnętrze wypełniały kamienie szlachetne, jeszcze w bryłach. Echem odbijał się mały strumyk, lecący ciurkiem niedaleko.
-Piękne miejsce.-Wyszeptałem. 
Po drugiej stronie ukazał mi się las. Na jednym z drzew widniał wyryty napis "Las Nightrun". Wyglądało na to, że jest tutaj jakaś wataha. W tym samym momencie usłyszałem histeryczne wycie. Czym prędzej rozpostarłem skrzydła i wzniosłem się ponad owy las. Być może ktoś potrzebował pomocy? Może toczy się tutaj jakaś wojna? Tego nie wiedziałem, A wiedziałem za to to, że nie pozostawiam wilków w potrzebie. Po paru chwilach trafiłem na dorosłego wilka, który... No, w sumie to nie wiem.
-Cześć!-Wykrzyknął owy wilk, gdy tylko mnie spostrzegł.
-Witaj.-Odparłem.
-Wiesz może... Pomógłbyś mi wrócić?
-Gdzie?
-Gdzie, gdzie... Do watahy, a jak inaczej?
-Jesteś stąd?
-Tak. Wataha Południowych Puszczy to mój dom. Też tutaj dołączyłeś? Chyba całkiem niedawno, bo cię nie widziałem. 
-Nie, nie jestem z watahy. 
-Oh, więc w takim razie może dołączysz?
-Zastanowię się, dobrze?
-Jasne.-Odparł wilk.
-Dobrze, a teraz chodźmy ich poszukać.
-Ok.-Powiedział krótko wilk.-Ah, no tak, jestem Zayebysty, ale mówią mi Zay.
Trochę zadziwił mnie swoim imieniem. Lecz ja nie miałem lepszego.
-Ja jestem Ametyst.
-Miło mi cię poznać.
-Mi ciebie również.
Uśmiechnąłem się.
-Teraz chodźmy.
Szliśmy lekkim truchtem, ale po około godzinie byliśmy dosyć zmęczeni. Zay zaczął poznawać teren i w końcu sam nas doprowadził do watahy. Oczywiście tamtejsze wilki od razu: "Hej, ty, obcy! Tak, ty! Wypierdalaj z naszych terenów!". W końcu jeden basior ich uciszył i zaproponował mi dołączenie do watahy. Zgodziłem się. Wtedy podszedł do mnie jakiś inny wilk.

<Ktoś?>

A więc konkursy...

Dobrze, dostaniecie konkursy! Z przyejmnością wstawię je w strony c:.
Pierwszym, jaki mogę zaoferować, to konkurs na stanowisko Ety.

Polega on na tym, aby po prostu wykonać banner konkursowy. Powinno się na nim znaleźć:
Nazwa watahy.
Link do watahy.
Powinien być "klikalny", czyli po kliknięciu przenosi na stronę watahy, ale nie koniecznie.
Gotowe prace wyślijcie na:
gotosleepj.k@gmail.com

Oczywiście, dodam również +10 SC c:

Życzę wam powodzenia ! I niech wygra najlepszy!
Matthev i Ametyst

poniedziałek, 2 lutego 2015

Od DarkFlame

Poczułam łzę spływającą po pysku wściekła fuknęłam sama na siebie a basior spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Jego wzrok powędrował za łzą wolno spadającą na ziemię. Spojrzał na mnie smutnym wzrokiem jakby rozumiał co czuję. Spuściłam głowę chciałam coś powiedzieć ale zrezygnowałam. Prawda jest taka, że przy nim czuję się dziwnie nie potrafię opanować emocji. Śnieg pada już od jakiegoś czasu i dopiero teraz zauważam, że ciało zabitego wcześniej wilka jest już ledwie widoczne. Na niebie widać gwiazdy i księżyc. Pełnia.
<Matt?> 

Powitajmy Valentine!



Imię: Valentine (czyt. Łalentin)
Pseudonim: Val,
Płeć: Wadera
Wiek: 3 lata
Charakter: Val jest odważna, lekkostronnicza i zawzięta. Jest straszliwie uparta, wręcz jak osioł. Jest również inteligentna, delikatna i wrażliwa. Nie jest agresywna. Po prostu nie chce miec problamów, ale i nie chce narobić sobie wrogów. Czasem wybuchowa, ale sympatyczna. Jest miła i lubi pomagać. Kocha swoich przyjaciół i za wszelką cenę będzie starała się być z nimi. Jest to jednak wadera lubiąca samotność. Nie przeszkadza jej brak bratnich dusz. Jednak łatwo się zakochuję...
Rasa: Wilk Miłości.
Moce:

  • Sprawia, że ktoś może się zakochać.
  • Wyczuwa zagrożenie.

Stanowisko: Wyrocznia.
Hierarchia: Omega
Zauroczenie: Ametyst
Partner: Szuka
Rodzina: Matka- Snatos
Potomstwo:-
Ciekawostki: Lubi samotność. Łatwo się aklimatyzuję.
Głos

Od Mattheva CD DarkFlame

Po uprzednim przegonieniu ludzi, natychmiast podbiegłem do wadery.
-O, kurde, o , kurde....Kurde!
Pobiegłem po wodę oraz po medyka. On szybko wyleczył waderę. Gdy wstała, była tym wszystkim oszołomiona.
-Co się dzieje?
-Nic. Już nic.-Powiedziałem i odetchnąłem z ulgą.
-Ludzie... Tam byli ludzie! Jak oni przeszli przez barierę?
-Najwyraźniej znaleźli to samo przejście co ty.

<Darkusia?>

Od DarkFlame CD Mattheva

-No jak to jak normalnie znalazłam jaskinie i przeszłam-odpowiedziałam lekko zdezorientowana-A co cie to obchodzi!- warknęłam wściekła. Był taki pewny siebie ale tym nagłym wybuchem wściekłości chyba go trochę zaskoczyłam. Ale zaraz znów odzyskał dobry humor.
-Pff...-fuknęłam i zaczęłam iść w stronę lasu ale basior mnie zatrzymał.
- Okej już się nie denerwuj.
-Ja się nie denerwuję może to ty się denerwujesz!- krzyknęłam on mnie strasznie irytował.
- A jednak się denerwujesz.- powiedział uśmiechnięty. Ale zaraz spoważniał i nastawił uszy, teraz też to usłyszałam jakby ktoś się skradał.
-Człowiek uciekaj!- krzykną basior a ja zerwałam się do ucieczki ale zostałam trafiona.
<Matt?>

Powitajmy Clockwork! Witamy w WPP!


Imię:   Clockwork
Pseudonim:  Clock,
Płeć: Wadera 
Wiek: 4 lata.
Charakter: Hope jest odważną, silną i dzielną waderą. Jest wytrzymała psychicznie jak i fizycznie. Jest miła, pomocna i inteligentna. Jest sprytna. Trzeba napisać również, że życzliwa. Potrafi się jednak postawić i panuje nad mrocznymi mocami, więc nie warto się z nią sprzeczać bądź wytykać błędów. Nie lubi chamstwa, a przemoc jest jej wręcz obca. Jednak nie zawaha się uderzyć, dla obrony czyjejś lub własnej.
Rasa: Wilk Czasu
Moce:

  • Otwiera portale.
  • Włada nad mocami mroku.
  • Posługuję się magią.  

Stanowisko: Patrol naziemny.
Hierarchia: Omega
Zauroczenie: Ametyst
Partner: Szuka <3
Rodzina: Matka- Sintel
Potomstwo:-
Ciekawostki: Uwielbia przyrodę.
Głos

Od Zayebystego

 Chodziłem dośc osamotniony. Nikogo niegdzie nie było. Nie było z kim rozmawiać, a wydaję mi się, że raczej już wydoroślałem z gadania samemu do siebie. Każdy bierze cię za szaleńca...
  Poszedłem pozwiedzać. Las. Las Nightrun konkretniej. Rozglądałem się za koniowatymi. A raczej za zwierzyną. Taką łowną. Za jeleniami i sarnami. Byłem głodny, więc starałem się coś upolować i się nie zgubić. Niestety, nie wyszło mi. Zawyłem oczekując pomocy od kogokolwiek.

<Ktoś pomoże?>

Od Mattheva CD DarkFlame

-Witaj wadero.-Powiedziałem z rozbrajającym uśmiechem na pysku.
-Spadaj.-Odburknęła owa postać i wyminęła mnie.
-Hej, a ty dokąd?
-Daleko.-Usłyszałem krótką odpowiedź.
-Dalej nie przejdziesz.
-Co?
-Nie przejdziesz. Nie ma przejścia.
-Mogę przecież polecieć.-Powiedziała wadera rozwijając skrzydła i przewracając oczami.
-Pole siłowe raczej Cię powstrzyma.
-Co takiego? Skąd tam pole siłowe?
-Żeby ludzie tu nie przychodzili. Jak tu trafiłaś?-Zmieniłem temat i czekałem na odpowiedź.
Usiadłem sobie wygodnie i przekręciłem głowę na bok.
-Opowiadaj.-Powiedziałem.
Wadera wyglądała na zdziwioną.

<Flamusiu?>

Od DarkFlame

Wiatr wiał zasypując mnie śniegiem leżałam bez ochoty do życia. Zalewała mnie kolejna fala Wspomnień. Wspomnienia są ostre jak rozbite szkło. Prycham niezadowolona i po co je ktoś wymyślił. Prawda jest taka, że mam rodzinę ale wole żyć w kłamstwie i myśleć, że nigdy nie istnieli. A mnie przyniósł bocian. W sumie fajnie by było tak latać-marzę ale te piękne rozmyślania przerywa mi pisk szczeniaka, Ignoruje to i idę dalej co mnie to obchodzi czy coś mu się stało ale słysząc dalej te piski szybko zawracam. Widzę Wilka pochylającego się nad szczenięciem. w głowie zapala mi się alarmowa lampka i bez ostrzeżenia rzucam się na tego basiora zatapiam kły w jego karku. po raz kolejny przydaje mi się mój wzrost. Basior patrzy na mnie błagalnym wzrokiem wie co zamierzam zrobić. Ale jestem niewzruszona i skręcam mu kark a on pada jak kłoda.Puszczam go i odwracam się do szczeniaka ale go tam już nie ma.
- mądre szczenię - mówię sama do siebie. I idę dalej. Drogę zachodzi mi wilk.
<Matt?>

niedziela, 1 lutego 2015

Powitajmy Ametysta!



Imię: Ametyst
Pseudonim: Nefryt, ale woli gdy mówi się do niego po imieniu.
Płeć: Basior
Wiek: 3 lata
Charakter: Ametyst jest jest pomysłowy i twórczy. Ma talent artystyczny. Zawsze chciał zostać architektem i udało mu się to. Jest to spokojny i cichy wilk. Nie wtrąca się w nieswoje sprawy.  Jest rozważny i sprawiedliwy. Zwykle pokojowo nastawiony. Stara się pomagać, jak tylko na to go stać. Jest miły, uprzejmy, ale zarazem dobrze posługuje się sarkazmem. Jest przykonywujący, inteligentny oraz to, co zwykle dla wilków najważniejsze   -   Wolny. Nefryt  szybko się uczy. Jest uparty i w razie potrzeby jest agresywny. Broni swoich przyjaciół za wszelką cenę. Przypłaci nawet za nich swoim życiem, ale nigdy nie zaryzykuję życia nikogo innego. Rozważny i pokojowo nastawiony, spokojny, młody wilk. Nie lubi jednak ludzi. Nic mu nie zrobili, jednak woli trzymać się od nich z daleka. Jest przyjacielski i lubi towarzystwo. Nocą jednak, gdy reszta śpi lubi oglądać księżyc. Tak, po prostu. Być może ten młody wilk ma jakieś tajemnicę dotyczące przeszłości?
Rasa: Wilk Kamieni Szlachetnych
Moce: 
  • Potrafi stwarzać mosty, doliny, przełęcze.
  • Potrafi formować ziemię. Między innymi stwarzać ogromne kolce przebijające na wylot przeciwnika.
  • Ziemia może się rozstąpić, zlepić i może tworzyć z niej rozmaite przedmioty, gdy chce.

Stanowisko: Architekt
Hierarchia: Beta
Zauroczenie: -
Partner: Szuka
Rodzina: Matka- Sycylia
Potomstwo:-
Ciekawostki: Lubi oglądać księżyc podczas pełni. Uwielbia spacerować w jego świetle.