<Matt?>
poniedziałek, 2 lutego 2015
Od DarkFlame
Poczułam łzę spływającą po pysku wściekła fuknęłam sama na siebie a basior spojrzał na mnie dziwnym wzrokiem. Jego wzrok powędrował za łzą wolno spadającą na ziemię. Spojrzał na mnie smutnym wzrokiem jakby rozumiał co czuję. Spuściłam głowę chciałam coś powiedzieć ale zrezygnowałam. Prawda jest taka, że przy nim czuję się dziwnie nie potrafię opanować emocji. Śnieg pada już od jakiegoś czasu i dopiero teraz zauważam, że ciało zabitego wcześniej wilka jest już ledwie widoczne. Na niebie widać gwiazdy i księżyc. Pełnia.
Powitajmy Valentine!
Pseudonim: Val,
Płeć: Wadera
Wiek: 3 lata
Charakter: Val jest odważna, lekkostronnicza i zawzięta. Jest straszliwie uparta, wręcz jak osioł. Jest również inteligentna, delikatna i wrażliwa. Nie jest agresywna. Po prostu nie chce miec problamów, ale i nie chce narobić sobie wrogów. Czasem wybuchowa, ale sympatyczna. Jest miła i lubi pomagać. Kocha swoich przyjaciół i za wszelką cenę będzie starała się być z nimi. Jest to jednak wadera lubiąca samotność. Nie przeszkadza jej brak bratnich dusz. Jednak łatwo się zakochuję...
Rasa: Wilk Miłości.
Moce:
- Sprawia, że ktoś może się zakochać.
- Wyczuwa zagrożenie.
Stanowisko: Wyrocznia.
Hierarchia: Omega
Zauroczenie: Ametyst
Partner: Szuka
Rodzina: Matka- Snatos
Potomstwo:-
Ciekawostki: Lubi samotność. Łatwo się aklimatyzuję.
Głos
Od Mattheva CD DarkFlame
Po uprzednim przegonieniu ludzi, natychmiast podbiegłem do wadery.
-O, kurde, o , kurde....Kurde!
Pobiegłem po wodę oraz po medyka. On szybko wyleczył waderę. Gdy wstała, była tym wszystkim oszołomiona.
-Co się dzieje?
-Nic. Już nic.-Powiedziałem i odetchnąłem z ulgą.
-Ludzie... Tam byli ludzie! Jak oni przeszli przez barierę?
-Najwyraźniej znaleźli to samo przejście co ty.
-O, kurde, o , kurde....Kurde!
Pobiegłem po wodę oraz po medyka. On szybko wyleczył waderę. Gdy wstała, była tym wszystkim oszołomiona.
-Co się dzieje?
-Nic. Już nic.-Powiedziałem i odetchnąłem z ulgą.
-Ludzie... Tam byli ludzie! Jak oni przeszli przez barierę?
-Najwyraźniej znaleźli to samo przejście co ty.
<Darkusia?>
Od DarkFlame CD Mattheva
-No jak to jak normalnie znalazłam jaskinie i przeszłam-odpowiedziałam lekko zdezorientowana-A co cie to obchodzi!- warknęłam wściekła. Był taki pewny siebie ale tym nagłym wybuchem wściekłości chyba go trochę zaskoczyłam. Ale zaraz znów odzyskał dobry humor.
-Pff...-fuknęłam i zaczęłam iść w stronę lasu ale basior mnie zatrzymał.
- Okej już się nie denerwuj.
-Ja się nie denerwuję może to ty się denerwujesz!- krzyknęłam on mnie strasznie irytował.
- A jednak się denerwujesz.- powiedział uśmiechnięty. Ale zaraz spoważniał i nastawił uszy, teraz też to usłyszałam jakby ktoś się skradał.
-Człowiek uciekaj!- krzykną basior a ja zerwałam się do ucieczki ale zostałam trafiona.
-Pff...-fuknęłam i zaczęłam iść w stronę lasu ale basior mnie zatrzymał.
- Okej już się nie denerwuj.
-Ja się nie denerwuję może to ty się denerwujesz!- krzyknęłam on mnie strasznie irytował.
- A jednak się denerwujesz.- powiedział uśmiechnięty. Ale zaraz spoważniał i nastawił uszy, teraz też to usłyszałam jakby ktoś się skradał.
-Człowiek uciekaj!- krzykną basior a ja zerwałam się do ucieczki ale zostałam trafiona.
<Matt?>
Powitajmy Clockwork! Witamy w WPP!
Imię: Clockwork
Pseudonim: Clock,
Płeć: Wadera
Wiek: 4 lata.
Charakter: Hope jest odważną, silną i dzielną waderą. Jest wytrzymała psychicznie jak i fizycznie. Jest miła, pomocna i inteligentna. Jest sprytna. Trzeba napisać również, że życzliwa. Potrafi się jednak postawić i panuje nad mrocznymi mocami, więc nie warto się z nią sprzeczać bądź wytykać błędów. Nie lubi chamstwa, a przemoc jest jej wręcz obca. Jednak nie zawaha się uderzyć, dla obrony czyjejś lub własnej.
Rasa: Wilk CzasuMoce:
- Otwiera portale.
- Włada nad mocami mroku.
- Posługuję się magią.
Stanowisko: Patrol naziemny.
Hierarchia: Omega
Zauroczenie: Ametyst
Partner: Szuka <3
Rodzina: Matka- Sintel
Potomstwo:-
Ciekawostki: Uwielbia przyrodę.
Głos
Od Zayebystego
Chodziłem dośc osamotniony. Nikogo niegdzie nie było. Nie było z kim rozmawiać, a wydaję mi się, że raczej już wydoroślałem z gadania samemu do siebie. Każdy bierze cię za szaleńca...
Poszedłem pozwiedzać. Las. Las Nightrun konkretniej. Rozglądałem się za koniowatymi. A raczej za zwierzyną. Taką łowną. Za jeleniami i sarnami. Byłem głodny, więc starałem się coś upolować i się nie zgubić. Niestety, nie wyszło mi. Zawyłem oczekując pomocy od kogokolwiek.
Poszedłem pozwiedzać. Las. Las Nightrun konkretniej. Rozglądałem się za koniowatymi. A raczej za zwierzyną. Taką łowną. Za jeleniami i sarnami. Byłem głodny, więc starałem się coś upolować i się nie zgubić. Niestety, nie wyszło mi. Zawyłem oczekując pomocy od kogokolwiek.
<Ktoś pomoże?>
Od Mattheva CD DarkFlame
-Witaj wadero.-Powiedziałem z rozbrajającym uśmiechem na pysku.
-Spadaj.-Odburknęła owa postać i wyminęła mnie.
-Hej, a ty dokąd?
-Daleko.-Usłyszałem krótką odpowiedź.
-Dalej nie przejdziesz.
-Co?
-Nie przejdziesz. Nie ma przejścia.
-Mogę przecież polecieć.-Powiedziała wadera rozwijając skrzydła i przewracając oczami.
-Pole siłowe raczej Cię powstrzyma.
-Co takiego? Skąd tam pole siłowe?
-Żeby ludzie tu nie przychodzili. Jak tu trafiłaś?-Zmieniłem temat i czekałem na odpowiedź.
Usiadłem sobie wygodnie i przekręciłem głowę na bok.
-Opowiadaj.-Powiedziałem.
Wadera wyglądała na zdziwioną.
-Spadaj.-Odburknęła owa postać i wyminęła mnie.
-Hej, a ty dokąd?
-Daleko.-Usłyszałem krótką odpowiedź.
-Dalej nie przejdziesz.
-Co?
-Nie przejdziesz. Nie ma przejścia.
-Mogę przecież polecieć.-Powiedziała wadera rozwijając skrzydła i przewracając oczami.
-Pole siłowe raczej Cię powstrzyma.
-Co takiego? Skąd tam pole siłowe?
-Żeby ludzie tu nie przychodzili. Jak tu trafiłaś?-Zmieniłem temat i czekałem na odpowiedź.
Usiadłem sobie wygodnie i przekręciłem głowę na bok.
-Opowiadaj.-Powiedziałem.
Wadera wyglądała na zdziwioną.
<Flamusiu?>
Od DarkFlame
Wiatr wiał zasypując mnie śniegiem leżałam bez ochoty do życia. Zalewała mnie kolejna fala Wspomnień. Wspomnienia są ostre jak rozbite szkło. Prycham niezadowolona i po co je ktoś wymyślił. Prawda jest taka, że mam rodzinę ale wole żyć w kłamstwie i myśleć, że nigdy nie istnieli. A mnie przyniósł bocian. W sumie fajnie by było tak latać-marzę ale te piękne rozmyślania przerywa mi pisk szczeniaka, Ignoruje to i idę dalej co mnie to obchodzi czy coś mu się stało ale słysząc dalej te piski szybko zawracam. Widzę Wilka pochylającego się nad szczenięciem. w głowie zapala mi się alarmowa lampka i bez ostrzeżenia rzucam się na tego basiora zatapiam kły w jego karku. po raz kolejny przydaje mi się mój wzrost. Basior patrzy na mnie błagalnym wzrokiem wie co zamierzam zrobić. Ale jestem niewzruszona i skręcam mu kark a on pada jak kłoda.Puszczam go i odwracam się do szczeniaka ale go tam już nie ma.
- mądre szczenię - mówię sama do siebie. I idę dalej. Drogę zachodzi mi wilk.
- mądre szczenię - mówię sama do siebie. I idę dalej. Drogę zachodzi mi wilk.
<Matt?>
niedziela, 1 lutego 2015
Powitajmy Ametysta!
Imię: Ametyst
Pseudonim: Nefryt, ale woli gdy mówi się do niego po imieniu.
Płeć: Basior
Wiek: 3 lata
Charakter: Ametyst jest jest pomysłowy i twórczy. Ma talent artystyczny. Zawsze chciał zostać architektem i udało mu się to. Jest to spokojny i cichy wilk. Nie wtrąca się w nieswoje sprawy. Jest rozważny i sprawiedliwy. Zwykle pokojowo nastawiony. Stara się pomagać, jak tylko na to go stać. Jest miły, uprzejmy, ale zarazem dobrze posługuje się sarkazmem. Jest przykonywujący, inteligentny oraz to, co zwykle dla wilków najważniejsze - Wolny. Nefryt szybko się uczy. Jest uparty i w razie potrzeby jest agresywny. Broni swoich przyjaciół za wszelką cenę. Przypłaci nawet za nich swoim życiem, ale nigdy nie zaryzykuję życia nikogo innego. Rozważny i pokojowo nastawiony, spokojny, młody wilk. Nie lubi jednak ludzi. Nic mu nie zrobili, jednak woli trzymać się od nich z daleka. Jest przyjacielski i lubi towarzystwo. Nocą jednak, gdy reszta śpi lubi oglądać księżyc. Tak, po prostu. Być może ten młody wilk ma jakieś tajemnicę dotyczące przeszłości?
Rasa: Wilk Kamieni Szlachetnych
Moce:
- Potrafi stwarzać mosty, doliny, przełęcze.
- Potrafi formować ziemię. Między innymi stwarzać ogromne kolce przebijające na wylot przeciwnika.
- Ziemia może się rozstąpić, zlepić i może tworzyć z niej rozmaite przedmioty, gdy chce.
Stanowisko: Architekt
Hierarchia: Beta
Zauroczenie: -
Partner: Szuka
Rodzina: Matka- Sycylia
Potomstwo:-
Ciekawostki: Lubi oglądać księżyc podczas pełni. Uwielbia spacerować w jego świetle.
sobota, 31 stycznia 2015
Od Belli
Zwiedzałam tereny watahy i przy okazji rozglądałam się za jakąś jaskinią dla siebie. Wzbiłam się w powietrze i obserwowałam i nasłuchiwałam,zniżyłam lot tak,że teraz leciałam nad samymi czubkami drzew i wleciałam w jakąś wyrwę w ziemi.Patrzę, okrążam i okazało się,że to jaskinia,a na samym jej dnie jest tak jakby jezioro i wygląda ona tak:
.Od razu mi się spodobała,ale musiałam się upewnić,że żaden inny wilk w nie nie mieszka.Sprawdziłam ją dokładnie i okazała się całkowicie opuszczona i niezamieszkała i miała kilka wejść. Postanowiłam posprawdzać dokąd prowadzą.Jedno wyjście prowadziło do lasu Nighturn i wyglądało tak
, wyszłam i nieopodal pod drzewem leżał jakiś wilk, chyba z mojej watahy, podeszłam bliżej i rozpoznałam Diablo, leżał nieprzytomny. Wzięłam go na plecy i zaniosłam do jaskini. Pobiegłam szybko do mojego jeziorka, wzięłam muszlę i zaniosłam Diablo. Położyłam się obok niego tak żeby płomień na moim ogonie go ogrzał. Po chwili przychodzi jakaś wadera i pyta się o Diablo.Widzę,że jest zaniepokojona, ale ją uspokoiłam i wyszła zostawiając pod moją opieką basiora.
.Od razu mi się spodobała,ale musiałam się upewnić,że żaden inny wilk w nie nie mieszka.Sprawdziłam ją dokładnie i okazała się całkowicie opuszczona i niezamieszkała i miała kilka wejść. Postanowiłam posprawdzać dokąd prowadzą.Jedno wyjście prowadziło do lasu Nighturn i wyglądało tak

, wyszłam i nieopodal pod drzewem leżał jakiś wilk, chyba z mojej watahy, podeszłam bliżej i rozpoznałam Diablo, leżał nieprzytomny. Wzięłam go na plecy i zaniosłam do jaskini. Pobiegłam szybko do mojego jeziorka, wzięłam muszlę i zaniosłam Diablo. Położyłam się obok niego tak żeby płomień na moim ogonie go ogrzał. Po chwili przychodzi jakaś wadera i pyta się o Diablo.Widzę,że jest zaniepokojona, ale ją uspokoiłam i wyszła zostawiając pod moją opieką basiora.
Od Charm
Watahę zaczęłam już uważać za swój dom. Zaprzyjaźniłam się z wilkami, czyli w skrócie mówiąc jest tutaj bardzo fajnie. Po udanym polowaniu postanowiłam pójść na spacer, można powiedzieć że nawet zaczęło mi się dziś nudzić co w moim przypadku dzieje się naprawdę rzadko. Wędrowałam więc po lesie bez celu, nagle zauważyłam małego ptaka-napięłam mięśnie skupiłam się i skoczyłam w stronę stworzenia. Lecz ptaszek w ostatniej chwili odleciał a ja no cóż, zaplątałam się w jakieś zarośla. Zaczęłam machać nogami próbując wyjść z przeklętych krzaków.
-Kto to gówno tu postawił- Warczałam na roślinę, nagle jednak wyczułam czyjąś obecność obróciłam wzrok i spostrzegłam uśmiechniętego wilka, którego nie rozpoznałam bo zasłaniał m widok jakiś wstrętny liść. - Czego Chcesz?- rzekłam, poirytowana moją niezdarnością
-Kto to gówno tu postawił- Warczałam na roślinę, nagle jednak wyczułam czyjąś obecność obróciłam wzrok i spostrzegłam uśmiechniętego wilka, którego nie rozpoznałam bo zasłaniał m widok jakiś wstrętny liść. - Czego Chcesz?- rzekłam, poirytowana moją niezdarnością
<Ktosiu?>
Od Diablo CD Charm
Po jakimś czasie wybudziłem się. Co śmieszne nawet nie wiem kiedy zasnąłem. Teraz dowiedziałem się że byłem w tzw. Śpiączce 2 tygodnie. Zobaczyłem pewnego wilka. Była to Bella.
-Bella wiesz może gdzie Charm?
-Niestety nie wiem. Dawno jej nie widziałam. -Odrzekła.
Wyszedłem z jaskini. Poszedłem chyba na południe i wpadłem na wilka. Poznałem jej zapach. To Charm!!!
-Diablo? To ty?! Nie wieżę.
-Ale to ja.
Uśmiechnęła się. Nagle wywęszyłem pewną rzecz.
-Chodź!- Powiedziałem.
Pobiegłem do jaskini. Po raz pierwszy poczułem tę moc. Pobiegłem tam szybciej niż kiedykolwiek. Wbiegłem do tej jaskini:
Wskoczyłem do wody. Sam nie wiem czemu. Charm chyba też. Kiedy wyszedłem uświadomiłem dobie że...JA WIDZĘ!!! ALARM!!! Co jest nie tak z moimi oczami?!
-ALARM!!! -Krzyknąłem na całe gardło.
-Co się stało?! -Krzyknęła przerażona Charm.
-Ja...JA WIDZĘ!!!
Charm dziwnie na mnie patrzyła. Po raz pierwszy ją zobaczyłem. Byłą niezwykła. Taka...Taka inna niż reszta ona była super fajna! Uśmiechała się. Patrzyłem na nią jak zaczarowany. Nagle...
-Bella wiesz może gdzie Charm?
-Niestety nie wiem. Dawno jej nie widziałam. -Odrzekła.
Wyszedłem z jaskini. Poszedłem chyba na południe i wpadłem na wilka. Poznałem jej zapach. To Charm!!!
-Diablo? To ty?! Nie wieżę.
-Ale to ja.
Uśmiechnęła się. Nagle wywęszyłem pewną rzecz.
-Chodź!- Powiedziałem.
Pobiegłem do jaskini. Po raz pierwszy poczułem tę moc. Pobiegłem tam szybciej niż kiedykolwiek. Wbiegłem do tej jaskini:
Wskoczyłem do wody. Sam nie wiem czemu. Charm chyba też. Kiedy wyszedłem uświadomiłem dobie że...JA WIDZĘ!!! ALARM!!! Co jest nie tak z moimi oczami?!
-ALARM!!! -Krzyknąłem na całe gardło.
-Co się stało?! -Krzyknęła przerażona Charm.
-Ja...JA WIDZĘ!!!
Charm dziwnie na mnie patrzyła. Po raz pierwszy ją zobaczyłem. Byłą niezwykła. Taka...Taka inna niż reszta ona była super fajna! Uśmiechała się. Patrzyłem na nią jak zaczarowany. Nagle...
<Charm?> Niespodzianka! XD
